Aspect
Imperfective
Imperfective
Present
| ja | biegnę |
| ty | biegniesz |
| on;ona;ono | biegnie |
| my | biegniemy |
| wy | biegniecie |
| oni | biegną |
Future
| ja | będę biec |
| ty | będziesz biec |
| on;ona;ono | będzie biec |
| my | będziemy biec |
| wy | będziecie biec |
| oni | będą biec |
Masculine Forms
Past
| ja | biegłem |
| ty | biegłeś |
| on | biegł |
| my | biegliśmy |
| wy | biegliście |
| oni | biegli |
Future
| ja | będę biegł |
| ty | będziesz biegł |
| on | będzie biegł |
| my | będziemy biegli |
| wy | będziecie biegli |
| oni | będą biegli |
Conditional
| ja | biegłbym |
| ty | biegłbyś |
| on | biegłby |
| my | bieglibyśmy |
| wy | bieglibyście |
| oni | biegliby |
Conditional Perfective
| ja | biegłbym był |
| ty | biegłbyś był |
| on | biegłby był |
| my | bieglibyśmy byli |
| wy | bieglibyście byli |
| oni | biegliby byli |
Feminine Forms
Past
| ja | biegłam |
| ty | biegłaś |
| ona | biegła |
| my | biegłyśmy |
| wy | biegłyście |
| oni | biegły |
Future
| ja | będę biegła |
| ty | będziesz biegła |
| ona | będzie biegła |
| my | będziemy biegły |
| wy | będziecie biegły |
| oni | będą biegły |
Conditional
| ja | biegłabym |
| ty | biegłabyś |
| ona | biegłaby |
| my | biegłybyśmy |
| wy | biegłybyście |
| oni | biegłyby |
Conditional Perfective
| ja | biegłabym była |
| ty | biegłabyś była |
| ona | biegłaby była |
| my | biegłybyśmy były |
| wy | biegłybyście były |
| oni | biegłyby były |
Other
Imperative
| biegnij |
| niech biegnie |
| biegnijmy |
| biegnijcie |
| niech biegną |
Impersonal
| biegnięto by |
| biegnięto by |
Verbs conjugated like biec
żec,
biec,
Translations
run, to move quickly on two feet
Etymology
1. Etymology tree
2. Proto-Indo-European *bʰegʷ-der.
3. Proto-Balto-Slavic *bḗˀgtei
4. Proto-Slavic *běťi
5. Old Polish biec
6. Polish biec
7. Inherited from Old Polish biec. Cognate with Lithuanian bė́gti (“to run”) and Ancient Greek φέβομαι (phébomai, “to flee”).
Sample Sentences
-
[...] ratować się. Ogromna brzoza osłaniała i do dziś dnia osłania okno tej narożnej komnaty. Dziewczę uczepiło się jej gałęzi i spuściło się po nich na dół, a dostawszy się na swobodę, łąkami i polami biegło do fermy swego ojca, oddalonej o trzy mile od zamku.
(Tajemnica Baskerville'ów)
-
„ Ujechali z półtory mili, gdy spostrzegli nocnego pastucha. Pytali go, czy nie widział brytanów. Wystraszony, odparł, że przed chwilą biegły za jakąś dziewczyną.
(Tajemnica Baskerville'ów)
-
-- Czy jest co pomiędzy żywopłotem a aleją ? -- Tak; po obu stronach biegnie trawnik, szerokości 6 stóp.
(Tajemnica Baskerville'ów)
-
-- Doktor powtórzył tylko to, co jakiś dudek powiedział na śledztwie. Pocóżby sir Baskerville miał chodzić na palcach ? Nie, on poprostu biegł, uciekał, aż wreszcie padł twarzą na ziemię.
(Tajemnica Baskerville'ów)
-
[...] nastraszyło go coś, co ujrzał na łące. Ten widok pozbawił go przytomności, bo inaczej nie byłby uciekał w stronę przeciwną, zamiast biedz ku pałacowi. Jeżeli świadectwo cygana jest wiarogodne, -- biegnąc, wołał o pomoc, a pędził tam, skąd pomoc w żaden sposób nadejść nie mogła. Dalej: na kogo czekał owej nocy i dlaczego czekał w Alei Wiązów, zamiast w domu ?
(Tajemnica Baskerville'ów)
-
Tok moich myśli został przerwany odgłosem kroków. Ktoś biegł za mną i wołał mnie po nazwisku.
(Tajemnica Baskerville'ów)
-
[...] Miała rysy nadzwyczaj regularne, oczy ogniste, usta prześlicznie wykrojone i płeć z gorącym rumieńcem. Wydawała się, jakby cudownem, nadprzyrodzonem zjawiskiem na tle ponurego krajobrazu. Oczy jej biegły niespokojnie za bratem, przyśpieszyła kroku i zrównała się ze mną. Uchyliłem kapelusza i chciałem się przedstawić, lecz nie dała mi dojść do słowa.
(Tajemnica Baskerville'ów)
-
Korytarz przecięty jest balkonem, znajdującym się nad główną sienią i portykiem, ale biegnie dalej po jego drugiej stronie. Gdym stanął przy balkonie, ów cień dotarł już był do drugiego końca korytarza; po blasku światła zmiarkowałem, że wszedł do jednego z przyległych pokojów.
(Tajemnica Baskerville'ów)
-
-- Chodź pan, chodź -- zawołał Frankland, biegnąc na górę. -- Zobaczysz pan na własne oczy i przekonasz się, że na wiatr nie mówię.
(Tajemnica Baskerville'ów)
-
-- To pies! -- zawołał Holmes. -- Biegnijmy na pomoc ! Prędzej! Prędzej!
(Tajemnica Baskerville'ów)
-
A wtedy się rozweselił. Szliśmy ścieżką. A potem zaczęliśmy biec. Dla zabawy.
(The Murder of Rachel Nickell)
-
Do środka, synu! Naprzód! - Alotl. - Jesteś. - Chodź tu. Biegnij ! - Uciekaj !
(Down the Rabbit Hole)