ziać – Polish verb conjugation

Polish verb forms of ziać

Aspect

Imperfective

Imperfective

Present

jazieję
tyziejesz
on;ona;onozieje
myziejemy
wyziejecie
onizieją

Future

jabędę ziać
tybędziesz ziać
on;ona;onobędzie ziać
mybędziemy ziać
wybędziecie ziać
onibędą ziać

Perfective

Future

Masculine Forms

Past

jaziałem
tyziałeś
onział
myzialiśmy
wyzialiście
oniziali

Future

jabędę ział
tybędziesz ział
onbędzie ział
mybędziemy ziali
wybędziecie ziali
onibędą ziali

Conditional

jaziałbym
tyziałbyś
onziałby
myzialibyśmy
wyzialibyście
onizialiby

Conditional Perfective

jaziałbym był
tyziałbyś był
onziałby był
myzialibyśmy byli
wyzialibyście byli
onizialiby byli

Feminine Forms

Past

jaziałam
tyziałaś
onaziała
myziałyśmy
wyziałyście
oniziały

Future

jabędę ziała
tybędziesz ziała
onabędzie ziała
mybędziemy ziały
wybędziecie ziały
onibędą ziały

Conditional

jaziałabym
tyziałabyś
onaziałaby
myziałybyśmy
wyziałybyście
oniziałyby

Conditional Perfective

jaziałabym była
tyziałabyś była
onaziałaby była
myziałybyśmy były
wyziałybyście były
oniziałyby były

Other

Imperative

ziej
niech zieje
ziejmy
ziejcie
niech zieją

Impersonal

ziano by
ziano by

Verbs conjugated like ziać

śmiać, dziać, grzać, lać, chwiać, piać, wiać, siać, ziać,

Translations

Etymology

Inherited from Proto-Slavic *zijati.

Verbs referencing "ziać"

English gum.

Sample Sentences

  • Ja, choć nie jestem uczonym, jak ci dwaj panowie, nie mogę jednak w to uwierzyć; byłoby to zejść do poziomu umysłowego włościan okolicznych, którzy gotowi przysiądz, że widzieli psa, ziejącego ogniem i siarką. (Tajemnica Baskerville'ów)
  • Był to pies olbrzymi, czarny, jak węgiel, ale nie pies zwyczajny. Jego rozwarta paszcza ziała ogniem, z oczu sypały się iskry, cały pysk był jakby w płomieniach. Najstraszniejsza zmora nie mogła być straszniejszą od tego piekielnego zwierza, wyłaniającego się ku nam z ciemności. (Tajemnica Baskerville'ów)
  • U stóp naszych leżało olbrzymia psisko, wielkości młodej lwicy; był to mieszaniec wyżła i brytana. Zagasłe oczy świeciły jeszcze, zakrwawiony pysk ział ogniem. (Tajemnica Baskerville'ów)
  • [...] a i my także, nie mogliśmy się wstrzymać od okrzyku wobec takiego zjawiska. Był to pomysł piekielny ! -- chodziło nietylko o wystraszenie ofiary, lecz i o utrudnienie śledztwa, albowiem pies, ziejący ogniem, przejmował włościan okolicznych strachem przesądnym i odejmował im ochotę ścigania tego potwora. Mówiłem ci to już raz w Londynie, Watson, a teraz powtarzam, że Stapleton był [...] (Tajemnica Baskerville'ów)